Kto wzbudza zaufanie? Ludzie godni zaufania wzbudzają zaufanie w innych. Tworzą dla nas bezpieczną ścieżkę. Rozświetlają naszą ciemność. Wiarygodni ludzie sprawiają, że czujemy, że możemy spokojnie stawić czoła niepewności, ponieważ wiemy, że możemy na nich polegać, tak jak mogliśmy w przeszłości.
1. Przyznaj się do tego, że zrobiłaś coś, co sprawiło, że partner stracił do ciebie zaufanie. Im szybciej, tym lepiej. Im dłużej żyjemy w kłamstwie, tym dłużej trwa proces gojenia się. Jeśli partner dowie się o tym z innego źródła, odzyskanie zaufania będzie znacznie trudniejsze.
Według mnie w miłości ważna jest szczerość, ze względu na to,że bez niej nie można być uczciwym w stosunku do swojego partnera. Kiedy dowiadujemy się o kłamstwi…
Fast Money. Jeśli partner zawiedzie nasze zaufanie, ciężko nam potem ponownie go nim obdarzyć. Często zależy nam jednak na tym, by odbudować zaufanie w związku i szukamy sposobów na to jak tego dokonać. Sprawa może być skomplikowana, szczególnie jeśli w grę wchodzi zazdrość, zawód i podejrzliwość. Skąd się bierze brak zaufania w związku? Dlaczego bez niego nie możemy zbudować zdrowej relacji? Powody tego dlaczego przestajemy sobie ufać mogą być różne. Do najczęstszych należą: Zdrada partnera Kłamstwo w sprawie ważnej Ukrywanie pewnych aspektów życia przed partnerem Pomijanie partnera w swoich planach na przyszłość Adorowanie i flirtowanie ,,dla sportu” z innymi osobami Zaufanie w związku to bardzo istotny czynnik. Bez zaufania nie zbudujemy zdrowej i solidnej relacji. Zazdrość, czy ciągła podejrzliwość może doprowadzić do rozpadu związku. Jednocześnie drugą istotną rzeczą jest szczerość. Jeśli jedna strona jest nieszczera, czy to w uczuciach, czy w kwestiach życia codziennego, to ta druga prędzej czy później odkryje prawdę. Takie ujawnienie stanu faktycznego może zakończyć się rozstaniem. Ciężko wyobrazić sobie życie z kimś, kogo nie znamy, ponieważ wszystko co nam o sobie powiedział nagle okazuje się iluzją. Brak zaufania w związku to również utrata radości z bycia razem. Ciągłe zamartwianie się co robi nasza druga połówka może prowadzić nawet do poważnych problemów psychicznych. Kiedy brak zaufania jest nieuzasadniony Istnieją pary, które borykają się z problemem braku zaufania związku, ale nie z powodu braku uczciwości jednej ze stron, a z powodu urojonych obaw. Z pewnością każda z nas słyszała o takiej relacji, gdzie jeden z partnerów ciągle podejrzewa o coś tę drugą stronę, mimo że nie ma ku temu realnych powodów. Taka sytuacja jest bardzo szkodliwa. Oczywiście powodem może być po prostu nadwrażliwość jednej ze stron, lub jakieś przykre wcześniejsze doświadczenia, ale problem może być bardziej złożony. Warto wówczas rozważyć terapię dla par z psychoterapeutą. Jeśli podejrzliwość partnera wynika z poważnych zaburzeń, to zwróci na to uwagę. Jeśli jednak powody są inne, to również pomoże opracować sposób porozumienia. Jak odzyskać zaufanie w związku? Bez względu na to z jakiego powodu nie ufamy parterowi lub on nam, odzyskanie zaufania może być bardzo trudne dla obu stron. Wymaga to wielkiej pracy i zaangażowania. Z pewnością długa rozmowa o tym co nas boli i jakie mamy oczekiwania będzie dobrym początkiem. Czasem nie wiedząc jak odzyskać zaufanie w związku czujemy się zobligowani, by teraz informować naszą drugą połówkę o każdej sekundzie naszego życia. Takie podejście nie jest właściwe. Po pierwsze dlatego, że wygląda to co najmniej dziwnie, w myśl zasady ,,winny się tłumaczy”, a po drugie nie chodzi o to, byśmy stale byli zależni od swojej drugiej połówki i tłumaczyli jej się ze wszystkiego. Dobrym zwyczajem będzie natomiast przypomnienie sobie, czy są jeszcze jakieś kwestie, którymi nie podzieliliśmy się ze swoim partnerem, a powinniśmy. Jak odzyskać zaufanie w związku, gdy w grę nie wchodzi kłamstwo, a zdrada? Taka sytuacja może być bardzo trudna. Nigdy nie mamy pewności, że partner nas ponownie nie zdradzi, ale bez wiary w to, nie będziemy w stanie sobie ponownie zaufać. Na pewno wyjściem nie jest teraz dzielenie się ze swoją drugą połówką wszystkimi wiadomościami, mailami i hasłami do kont na mediach społecznościowych, ale jednocześnie nie ukrywajmy przed nią naszej aktywności w sieci. Chociaż mogłoby się wydawać, że to niemożliwe, to musimy unikać kłótni, w których wypominamy naszemu partnerowi przykrą sytuację. Wracanie w kółko do tych chwil nie pomoże zbudować na nowo zaufania, a wręcz przeciwnie, będzie tylko pogarszać sytuację i uniemożliwi jego odzyskanie. Kilka dobrych rad, które mogą pomóc odzyskać zaufanie w związku Aby naprawić brak zaufania w związku, musimy pamiętać o kilku ważnych krokach, które znacząco ułatwią nam naszą relację. Rozmawiajcie i spróbujcie się wzajemnie zrozumieć. Powiedz głośno przepraszam Stwórzcie od teraz atmosferę otwartości, zawsze mówcie głośno co wam leży na sercu. Nie składajcie obietnic bez pokrycia, a tych, które już złożyliście, dotrzymajcie. Nie nękajcie się wzajemnie obwinianiem się za zaistniałą sytuację. Ludzie mają różne historie. Czasem zdarza się, że to nam samym przytrafia się pchnąć naszego partnera w pewien sposób do czegoś, co odbierze nam zaufanie do niego. Jednak zanim wydasz osąd zastanów się czy Ty sam(a) też jesteś do końca fair. I jeszcze jedna, złota zasada. Jeśli kochasz, daj drugą szansę. Ale zacznijcie zupełnie od nowa. Z prawdą na czele. Autor: Anna Maria
Witam. Jestem 30 letnią kobietą i mam ogromny problem w działce zaufania. Z moim mężem znamy się 3 lata, małżeństwem jesteśmy od 2 lat. W sumie nasz związek jest prawie taki, o jakim zawsze marzyłam. Ciepło rodzinne, wzajemne wsparcie, radość i wszystko, co powinno być w udanym związku. Mój mąż jest ode mnie 14 lat starszy. Powiem tak, różnica wieku nigdy nas nie dzieliła, wręcz przeciwnie. Świetnie się dogadujemy na wielu płaszczyznach, czego nie odczulam w poprzednich związkach z rówieśnikami. Problem jest w tym, że jestem gdzieś wewnętrznie zazdrosna o jego przeszłość. Dla mnie jednym z najważniejszych filarów w związku jest szczerość i zaufanie. Staram się wierzyć, że tak też u nas jest. Dotyczy to tego co tu i teraz, między nami. Chodzi o to, że jak pytam o jego życie z przeszłości, chodzi mi głównie o kobiety, mam wrażenie, że nie chce mi mowic o wielu rzeczach. Nie pytam o jakieś szczegóły, ale np. czy z tą dziewczyną łączyło go coś więcej. I tak sporo wiem o jego podbojach, ale ostatnio wiem, że mnie oklamal. Mówiąc o pewnej "koleżance" zarzekal się, że była tylko koleżanka. Jak zapytałam, czy się z nią całował albo uprawiał sex, to wyzwal mnie od najgorszych, że takie zboczone podejście jest tylko u mnie, że ich nic fizycznie nigdy nie łączyło, tylko koleżanka. Nie ukrywam, że zrobiło mi się głupio, bo go podświadomie o coś posadzilam. Problem w tym, że po jakimś czasie znalazłam dowody na ich jednak bliższe relacje, również cielesne. Nie potrafię sobie z tym poradzić... Niby mówi zawsze, że przeszłość to przeszłość i nie ma znaczenia, ale mimo wszystko mnie oklamal, nie pierwszy raz w kwestii przeszłości. Powiedział, że na ten temat nie będzie ze mną rozmawiał. I ok, jakoś próbuje to przetrawic, że to było, minęło. Ja też mam jakąś przeszłość. Ale czy to nie powinno być tak, że jest się szczerym wobec osoby, która się kocha? Przecież nie miałabym prawa mieć pretensji o kogoś, kto był kilka lat przede mną, po prostu chciałam wiedzieć czy coś ich łączyło. Swoją drogą trochę było tych "koleżanek", więc jestem pewna, że jak padało takie określenie, to nie wiem, mogł to być np. przygody na sex... Sama już nie wiem... A teraz kolejny aspekt, jeśli nawet poukładam to sobie jakoś z trudem w głowie, że nie mam prawa dopytywac o jego przeszłość, bo wiem, że i tak nie usłyszę prawdy, to jak mam mu ufać na co dzień...? Skoro tak łatwo mu przychodzi klamanie o przeszłości, to skąd mam wiedzieć, że nie kłamie wobec mnie w życiu codziennym...? Bardzo go kocham, wiem że on mnie też. Oboje jednak mamy bardzo wybuchowe charaktery. Wiem, że większość kłótni była właśnie z tego powodu, że ja o coś pytałam, a on się zaczynał denerwować i drzec, że następny będzie lepszy skoro mi nie pasuje i po co mi wiedzieć takie rzeczy. Czyli jeśli on nie chce mi mowic o swojej przeszłości seksualnej i kłamie, mam to po prostu przełknąć i wierzyć, że w tematach dotyczących nas tu i teraz faktycznie jest szczery...? Nie ukrywam, ze mój poziom własnej wartości od razu spada, kiedy wiem, że mnie oklamal. Dodam jednak, że nigdy nie dał mi powodu do zazdrości, nie kojarzę, żeby mnie oklamal na jakiś temat dotyczący nas, więc jakby nasz związek naprawdę jest w porządku. Problemem jest moja zazdrość o jego życie z innymi kobietami z przeszłości, w jakiś sposób jestem zazdrosna, bo co jakiś czas się kontaktuja. A on kłamie, ze to tylko koleżanka np. Na pytanie ile miał partnerek też usłyszałam krzyki, że po Ch... mi to wiedzieć. Ze liczymy się my i nasza przyszłość, a nie przeszłość. Po prostu chyba chciałabym wiedzieć o nim wszystko. Jak mnie o coś pyta, to odpowiadam, a nie wpadam w szał, że on znowu coś chce wiedzieć... Wiem, że jedni podchadza do tematu: 100 proc. szczerości-czyli ja.. albo wręcz przeciwnie, że pewne rzeczy lepiej zataic. Czego nie rozumiem, kłamać przed osoba, która się kocha...? Trwa to w mojej głowie już zbyt długo i postanowiłam zwrócić się do Was o pomoc.
Zaufanie jest kluczowym elementem szczęśliwego i trwałego związku. Jeżeli nie ufasz osobie, którą kochasz, ciągle musisz oglądać się za siebie. To strasznie męczące i na dłuższą metę nie da się tego wytrzymać. Czy wiesz jakie są trzy kroki, aby wzmocnić zaufanie w Twoim związku? Krótka lekcja o zaufaniu. Napisałem już jeden, bardzo ważny artykuł na temat zaufania w związkach. Jeżeli ten temat jest dla Ciebie ważny, koniecznie go przeczytaj: Czy można zbudować szczęśliwy związek bez zaufania? Znajdziesz w nim kilka wskazówek, które mogą otworzyć Cię na pewne sprawy. Najważniejsze wydaje mi się jednak to, abyś uświadomiła sobie, że zaufanie buduje się powoli, ale można je stracić w jednej chwili. Tak naprawdę żaden związek nie jest w stanie przetrwać bez zaufania. Kiedy jeden z partnerów doprowadzi do sytuacji, w której nadszarpnięte zostanie zaufanie, związek ulegnie diametralnej zmianie. Zmiana w tej relacji będzie tak duża, że trudno ją sobie nawet wyobrazić. Zamiast cieszenia się wspólnie spędzanym czasem, pojawi się napięcie. Tak właśnie objawia się utrata poczucia bezpieczeństwa w związku. Z doświadczenia wiem, że w wielu sytuacjach nie jesteśmy w stanie ponownie zaufać komuś, kto zdradził nasze zaufanie. To bardzo trudna kwestia. Jednak są osoby, które próbują się jakoś po takiej zdradzie pozbierać. Myślę, że dla nich świetną wskazówką będzie artykuł: On Cię oszukał, ale chce to naprawić. Po czym poznać, że warto dać mu szansę? Uporaj się z demonami przeszłości. Osoby, które zostały zranione i zdradzone w przeszłości, mogą mieć duże trudności z budowaniem zaufania w nowym związku. Każdy z nas wnosi do związku swój bagaż z przeszłości. Chodzi tu zarówno o te dobre, jak i złe doświadczenia. Warto więc grać z nowym partnerem w otwarte karty. Jeżeli czujesz, że Twoja przeszłość łączy się z wieloma negatywnymi emocjami, a może nawet z traumą, powinnaś mu o tym powiedzieć. Co więcej, powinien o tym wiedzieć już na bardzo wczesnym etapie związku. Dla wielu osób jest to bardzo intymna i krępująca sprawa. Jednak w momencie, kiedy w związku pojawiają się nieracjonalne zachowania jednej ze stron, mogą być one związane właśnie z jej przeszłością. Szczerość od samego początku jest więc sprawą kluczową. Ukrywanie tego co trudne i bolesne, nigdy nie jest dobrym sposobem na tworzenie czegoś nowego. Jeżeli chcesz, aby Twój nowy związek był oparty na solidnych fundamentach i chcesz zbudować prawdziwe zaufanie ze swoim partnerem, nie bój się mówić mu o swojej przeszłości, nawet jeżeli była ona trudna. Jeżeli czujesz, że ten temat Cię mocno dotyczy, przeczytaj mój wcześniejszy artykuł: Jaki bagaż zabrałaś ze sobą, ze swojego poprzedniego związku? Dowiesz się z niego w jaki sposób możesz rozmawiać o tym, co jest dla Ciebie trudne. Każdy ma swoją historię, dlatego jeżeli chcesz, aby ktoś Ci zaufał, najpierw zaufaj jemu i podziel się z nim swoimi emocjami. Szczerość ponad wszystko. W związku nie ma nic gorszego, niż snucie domysłów. Podkopuje to Wasze wzajemne zaufanie. Wszystko zaczyna się jednak dużo wcześniej i wygląda bardzo niewinnie. Chodzi o „małe sekreciki”, które przed sobą macie. W naszym małżeństwie dbamy wspólnie z Żoną o to, aby nie snuć niepotrzebnie domysłów. Postanowiliśmy wspólnie, już na początku naszego związku, że nie będziemy mieli przed sobą tajemnic. Mój telefon zawsze leży na widoku i nigdy nie ukrywam go po kątach. Żona zna hasła dostępu do mojego komputera. Ogólnie chodzi o to, że w naszym domu panuje atmosfera, w której żadne z nas nie ma nic do ukrycia. No chyba, że chodzi o prezenty, które dla siebie robimy, bo to jest ten jedyny wyjątek. Nie mógłbym żyć szczęśliwie z osobą, której nie mógłbym zaufać. Warto jednak pamiętać, że nie chodzi o kontrolowanie partnera, ale o zaufanie. To, że telefon leży w zasięgu wzroku, albo że znamy hasła do swoich komputerów nie oznacza, że stale się szpiegujemy. Mówi się, że zakazany owoc kusi nas dużo bardziej, dlatego otwartość w tych sprawach sprawia, że nie musimy się nad tym zastanawiać. To ułatwia życie i dzięki temu nie mamy wielu problemów, o których stale słyszymy od znajomych. Znam sytuacje, w których parter wyjechał w sprawach służbowych, a jego partnerka nie mogła zapłacić raty za samochód, bo nie miała dostępu do wspólnego konta. Wszystko było dla niej tajemnicą, bo to ON się tym zajmował. Dla mnie jest to dziwna i niebezpieczna sytuacja. Co jeśli coś by mu się stało? Zostawiłby JĄ z niczym? Czy mniej tajemnic pojawia się w związku, tym lepiej dla Was. Zaufanie buduje się na szczerości i otwartości. „Małe sekreciki” są często powodem do snucia domysłów, a to moim zdaniem zupełnie nie jest Wam potrzebne. Nie zakładaj zbyt szybko ciepłych kapci! „Ciepłe kapcie i wygodny dres” to jedna z moich ulubionych metafor opisująca związek, w którym to partnerzy przestają zabiegać o swoje względy. W takich związkach to co romantyczne, uwodzicielskie i zaskakujące, jest już dawno przeszłością. Takie związki bazują jedynie na rutynie i szarości codziennego dnia. Bardzo dokładnie wyjaśniam swoje podejście do tego tematu w artykule: Czy nadal potrafisz pokazywać, że mnie kochasz? Mam nadzieje, że będzie on przestrogą dla osób, które zbyt szybko spoczywają na laurach. Zaufanie w związku buduje się również poprzez ciągłe okazywanie sobie wzajemnego zainteresowania. Oczywiście chodzi również o zainteresowanie wyglądem fizycznym. Jeżeli przestajecie ze sobą flirtować, to Wasz związek usycha. Chemia w związku może naprawdę trwać długo, jeżeli potraficie o nią zadbać. Komplementy, miłe gesty i ciepłe słówka to gra, w której możecie wygrać oboje. Czy jest coś złego w tym, że pary z długoletnim stażem się uwodzą i wzajemnie zabiegają o swoją uwagę? Moim zdaniem to klucz do stworzenia szczęśliwego związku. ON powinien zawsze dawać JEJ do zrozumienia, że jest jedyną i najpiękniejszą kobietą w jego życiu. ONA powinna mu uświadamiać, że jest ON męski i pociągający w każdym calu. ONI powinni stale dbać o to, aby coś ich do siebie przyciągało. Tak się właśnie „robi” szczęśliwy związek. Zaufanie buduje się na dobrych i szczerych intencjach. Zaufanie to również potrzeba bezpieczeństwa. Wiele obaw w związku dotyczy wierności, dlatego jeżeli stale pokazujecie, że się sobie podobacie, to nie będziecie mieli z tym problemów. Zrzućcie czasem ten wygodny dresik, schowajcie ciepłe kapcie w szafie i zaszalejcie. Bez względu na to ile jesteście razem, cieszcie się tymi wspólnymi chwilami! Bo zaufanie buduje się również w sypialni. Kiedy Wam się tam wszystko układa, to będzie się też Wam układało w codziennym życiu. Łóżko może być jak szklana kula, w której możecie zobaczyć Waszą przyszłość. Wnioski? Trzy kroki do zaufania to niby niewiele, ale jeżeli się nad tym dobrze zastanowisz to zobaczysz, że każdy z nich związany jest z czymś więcej. Zaufanie buduje się na otwartości i szczerości. Ważny jest również sposób w jaki zaczynacie swoją relację. W dobrym związku nie ma miejsca na snucie domysłów. Szkoda na to czasu. Lepiej zająć się tym, co jest naprawdę ważne. Zadbajcie również o swoją namiętność, która może Was do siebie zbliżyć. Zaufanie buduje się w każdej sferze waszego wspólnego życia. Dla mnie fundamentem dobrego, trwałego i szczęśliwego związku jest zaufanie. Mogę powtarzać się bez końca, ale uważam, że jeżeli o to nie zadbacie, to Wasz związek się rozpadnie. Zaufanie to poczucie bezpieczeństwa, które sprawia, że wspólne życie jest naprawdę piękne. Właśnie takiego pięknego życia Wam życzę. Pozdrawiam, Patryk Wójcik – psycholog. Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Potrzebujesz wsparcia? Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ
szczerość i zaufanie w związku